Wesołych Świąt

Boża Dziecina już na nas czeka.
Czy zdążymy.
Kolejne święta pełne emocji
kolęda, opłatek, życzenia.
Usiądziemy przy stole
pełni różnych emocji, planów i pragnień.
Pod choinką znajdziemy moc życzeń do spełnienia
czy zdołamy je spełnić,
nie wiemy.
Ale ważne jest przecież
by w nas była nadzieja,
której owoc to nasze spotkania.
Rok, po roku
wokoło żłobu, stajni i siana
by powitać tą Bożą Dziecinę.
Zobaczymy w niej Pana,
który zstąpił na ziemię,
do każdego, do Ciebie i do minie
zapatrzeni, radośni, zaśnieżeni i prości
tu jesteśmy jak zawsze, codziennie.
Bo cóż znaczą życzenia, obrus, sianko i strawa
gdy nienawiść, niezgoda serca nasze zawładnie.
Przecież pokój ma gościć, przecież chleb do łamania
na codzienne dzień dobry, naszym stołem nakryty.
Wiec zgromadźmy się przy nim w jedno serce i duch
i klęknijmy z modlitwą na ustach
no bo każdy z nas przecież, choć osobno lecz wspólnie
na łask Bożych obfitość wciąż czeka.
Wesołych Świąt.

Jeden promień tak wiele

jeden promień wpadł tutaj
tańczy w moich włosach
przywołuje wspomnienia kolorowej jesieni
igra z szarą mgłą ranka i zmierzchem wieczoru
ukazuje świat inny świat wesoły i jasny
i choć mocno się bronię
chociaż kłócę się z tobą
w krajobrazie złożonym z naszych wspólnych
osobno
słońce ciągle wygrywa gdy już szarość zagości
myśl czarną spowije smutku smuga zazdrosna
i jest ciepło na sercu, które wczoraj zamarzło
jak w baśniach Andersena w tych kiedyś czytanych
wśród świec blasku w niewinnych sercach
dzieci zostaną małe wielkie wspomnienia
o królewnach i skrzatach, mroźnej pani co serce
zawładnęła młodzieńcze czarodziejski świat magii
zapomniany przez lata znów otworzy się dla mnie
kolorowe stronice znów zapełnią mi serce
przy kominku usiądę w tej współczesnej odsłonie
w miejscu bliskim i ciepłym
tam gdzie wracam stęskniona
ośnieżone w nim szczyty będą zmieniać oblicze
tak jak życia biała karta zapełni się na nowo
bez tytułu i wstępu – zakaz wstępu zobaczy
nowa baśń z zakończeniem
nowa baśń jeszcze nie wiem
ktoś być może dziś za mnie zakończenie napisze
a być może pozwoli mi nacieszyć się życiem

Kochasz ?! Kocham !

Pytam – kochasz ?
Tak – odpowiadasz.
Pytam – kochasz mnie ?
Tak – odpowiadasz.
Czekam codziennie na to wyznanie,
nie na odpowiedź na moje pytanie.
Ty – jesteś ze mną
Ja – przy tobie zawsze.
Od lat już jesteśmy razem i osobno,
w czas zły i w czas dobry,
pod prąd i z wiatrem,
na kwietnej łące, oblodzonej tafli,
w dniach słotnych i mroźnych,
w kolorowej tęczy po ulewnym deszczu,
moście zakochanych z jedna kłódką bez klucza
zgubionego już dawno,
w miejskim tłoku i na wsi, tej spokojnej idylli.
Życie nasze wpisane i radością i smutkiem
ale razem i zawsze choć czasami skłóceni
zanurzamy się w sobie z radosnymi oczami,
które chłoną cień światła wysyłany nam z nieba
z dnia na dzień coraz bliżej
coraz mocniej i cieplej.
Przytuleni do siebie wpatrujemy się w siebie …
Kocham Cię – mówisz,
Ja ciebie też kocham – mój Ukochany !