W marzeniach…

W marzeniach onalazłam siebie

swoją dziką naturę

ogień który wciąż płonie dawno już zapomniany

uczucie, które ukryło się tutaj.

W marzeniach odnalazłam ciebie nieznajomy

pozwoliłam ci wejść do nich

rozgościłeś się tutaj burzę rozpętałeś na spokojnym niebie

mojego poukładanego świata.

W marzeniach zatrzasnęłam drzwi, klucz zgubiłam, utonęłam

w morzu uczuć głęboko schowanych

przed wzrokiem i światłem.

W marzeniach spotykam ciebie

patrzę na ciebie, rozmawiam z tobą, kocham się z tobą

nic mnie nie hamuje, nikt nie powstrzymuje.

W marzeniach jestem tu jest moje miejsce,

snuje nić, której końca nikt z nas nie odgadnie,

nie chcę niczego zmieniać, niech tak pozostanie.

W marzeniach jestem w innym wymiarze

gdzieś daleko i blisko, gdzie zechcę na jawie

śnię o naszych spotkaniach których kolor jest jeden.

W marzeniach…

Odejdę

Dlaczego mi to robisz?

Nic nie rozumiem!

Serce moje krwawi

Kochany!

Pustka i cisza wszedzie,

Mrok ogarnia mój umysł

Zapadam się w odchłań rozpaczy.

Dlaczego krzyczę przez zamknięte usta!

Dlaczego?

Może coś zrobiłam złego naszym spotkaniom

Może zbyt wiele mnie wokół Ciebie!

Odejdę, tylko powiedz

Odejdę Kochany

Zamilknę na zawsze, gdy zechcesz!

Czy to ?

I kolejny raz przed pustą stroną

błądzą moje myśli nieuporządkowanym

porywistym torem nie do zatrzymania.

Wiem i nie wiem już dlaczego

po co, i czy przetrwa?

Czy to jest już,

czy to tylko złudzenie?

Muzyka cicho czaruje zmysły

słowa, strofy układają się w jedno.

Czy aby na pewno?

To niemożliwe staje się możliwe

to jak wiosna która ciągle płacze

a słońce skąpi swoich promieni

pod parasolem schowane uczucia

wyjść się boją z ukrycia.

Czy niebo jasnym przywita porankiem

pożegna światłem Luny

na gwieździstym niebie

Czy to ?

Niemożliwe staje na drodze

zmienia się w możliwe?