Oddech wiosny

Poczułam dzisiaj oddech wiosny na policzkach

poranek wstał wesoły, słoneczny

poranna kawa z tobą smakowała niezwykle

opowiadałaś mi o nas.

Pocałowałeś moje półotwarte powieki

połaskotały cię moje rzęsy kiedy opadały z nich resztki snów.

Miałeś ciepłe dłonie i uśmiech na twarzy

spoglądałeś na mnie z brzegów filiżanki

oglądając odbicie naszych twarzy w jej tafli.

Pocałunek rozłączył magię tego spotkania

ale wiele ich jeszcze między nami zagości

i wiosennych i letnich wszystko jeszcze przed nami, czekam…

Świątecznie

Już stół nakryty białym obrusem

Przyozdobiony bukszpanem i bazią

Obfity postu koniec zawitał

Czy przyjdziesz?

Życzeń Ci bukiet wysyłam pachnący

Wielkanocną nadzieją udekorowany

Wiary, że wreszcie zło z dobrem przegrało

Pan nasz cierpieniem zmył grzechów tysiące

Świat znowu zajaśniał jutrzenką nadziei

Radujmy się wszyscy

Niech pokój zagości dokoła!

Jak wiosenny wietrzyk

Delikatnie jak wiosenny wietrzyk otulam się Tobą

w jeszcze sennym świecie moich marzeń.

W każdym ranka spojrzeniu, w tym ogrodzie słonecznym

jestem z Tobą, przy Tobie, dla Ciebie.

Byłam dzisiaj na plaży wschodem słońca zwabiona,

ciepłem dnia, który wstawał z wód naszego morza.

Otoczyłeś mnie zewsząd.

Tak mi dobrze Kochany, chce pozostać na zawsze

w skrzydłach Twoich ramion, gdzie jestem bezpieczna.

Nie odchodź, pozostań… już zawsze…