Że gdzieś jest?

Gdzieś pogubiłam ścieżek dawnych szlaki,

Czy jeszcze kiedyś czas je odsłoni?

Mam tylko tyle i jeszcze zabraknie.

Pomóż mi je odnaleźć.

Moje natchnienie, moja pasja.

Nie, odpowiesz.

Tak, oddam.

Zwyczajne dzień dobry i czułe dobranoc.

Gdzie się podziały wyobraźni zakręty w których odnalazłam świata, który lubię.

Byłam tam zawsze i dobrze mi było,

tyle pamiętam.

Czy odnajdę wśród nowych myśli te dawne, sercu miłe.

Nie wiem jeszcze.

Czy?

Czy warto było? Padło pytanie.

Czy jest odpowiedź, czy może tylko okruchów kilka emocji,

uczuć, muśnięcia palców, spojrzeń ukradkiem

przed zazdrosnymi oczyma ukrytych.

W barwach jesieni, kolejnej coś znajdziesz?

A może zima w szalu białym schowa?

Następna wiosna skowronkiem zaśpiewa,

tajemnic odkrycie latem się dokona?

Może nastąpi spotkanie, które od dawna jest zapisane?

Ona powie jemu, czas znajdą dla siebie,

On jej wyjawi co kryje w swym sercu.

Czy warto było?

List

ten nie napisany nie dotrze do adresata

a tyle ich już napisałam w mojej głowie

całe strony pióra ostrą stalówką zapisane

w myśli zapisane w sercu zamknięte

światła białej karty nie ujrzą już nigdy

w zapomnienia naszej drogi zaplątane

w labiryncie uczuć które chciały się uwolnić

nie mogą.

W kołowrotku codzienności przy zapalonej świecy

szukam ścieżek które wydeptałam

gdzie są odnaleźć ich już nie umiem, nie potrafię

listów tylko zapach pozostał gdzieś pomiędzy …