To …

Jest takie miejsce
gdzie moje serce jest szczęśliwe
emocje spokojnie dryfują na falach niczym niezmąconych myśli,
a one wygrzewają się na plaży,
która zakwitła pachnącymi fiołkami.
Dookoła panuje piękny lawendowy spokój
z widokiem na morze.
Jego tafla zawsze pieszczona jest przez wiatr,
który mierzwi jej włosy w spienionych falach
rozkosznej igraszki.
Nawet słońce z księżycem choć zawsze osobno
uwielbiają tu przychodzić.
Szepczą do siebie miłosne słowa,
które znam tylko ja.
Wpatrzona w ten spektakl odwiecznej miłości
nieba i ziemi, słońca i księżyca
przymykam oczy i już…
Znów leżę bezpieczna w ciepłej kołderce z kolorów szczęścia.
W pajęczych firanach jak na hamaku kołyszą się sny,
moje kochane sny o nim.
Jest takie miejsce i choć nie ma nazwy,
to jest, istnieje naprawdę.
Zawsze możesz mnie tam odnaleźć,
jeśli tylko zechcesz,
tam na ciebie czekam.
To Twoje ramiona.

Dymy

Co się tu kryje
W klubie siedzi para
splecione ręce
wzrok wpatrzony w siebie
mają tylko tyle ile dał im los
chwilę zapomnienia
zatopienia w sobie
małą cząstkę czasu
który zaraz minie
Są w tym samym wymiarze
to się rzadko zdarza
Ona niewinnie spuszcza ciągle wzrok
choć policzki jej płoną
choć serce się wyrywa
delikatnie gładzi jego silną dłoń
nic nie mówi
On wpatrzony w jej oczy
mimo że spuszczone
utonął już dawno
w ich głębinach w ich toni
ta pieszczota choć jedyna
musi im wystarczyć
by w dymach odnaleźli siebie
W klubie siedzi para
tak trwają bez przerwy
jakby czas dla nich stanął
jakby nie liczył się czas.

W koronie słonca

Zagląda do mnie przez okno,
ogromne, ciepłe, roześmiane niebem.
Ma wielką koronę dookoła głowy i patrzy.

Rano nieśmiało dotyka szyby,
czuję jak mnie muska w zaspany policzek,
dotyka mych powiek i rozchyla rzęsy.

W południe już śmielej idziemy razem,
zwróceni do siebie, spleceni, w objęciach.
Kochamy jeż mocno, z nadzieją na więcej.

Wieczorem ucieka, każde w swoją stronę,
ono na zachód, a ja za nim patrzę,
i chociaż widzę jego bladą łunę i wiem że zaraz wróci,
już za nim tęsknię.

Zasypiam rozgrzana, rozkochana w słońcu,
w jego promieniach, delikatnym świetle,
w objęciach myśli zwieńczonych koroną,
kolejnego wschodu i nowego spotkania.