Cichutko

Cichutkie dzień dobry – szeptem odpowiadam, nim się spostrzeżesz już mnie tu nie będzie.

Może odrobinkę kawy upiję z kubeczka, po tym tylko poznasz moją subtelną obecność.

W ciszy myśli układam – tyle się zdarzyło, wokół nas świat się zmienił.

Słońce świeci, gdy ciemno, mój spokój jest twoim.

W zaciszu naszego raju splatamy dłonie żeby już nigdy się nie rozłączyły.

Razem choć wciąż osobno ten sam kurs obieramy.

Przytul mnie dzisiaj mocno, ogrzej moje zmysły, otul moje serce swoim cichym dzień dobry i pozostań na zawsze, jeśli zechcesz?

Nuta

Ta delikatna nuta uczuć

jak dotyk skrzydeł motyla na dłoni

jak pierwsze promienie brzasku

rozświetlające śpiący jeszcze horyzont.

Ta subtelna nuta, która rozbrzmiewa

w każdym biciu serca

jak cykanie świerszcza w sierpniowy wieczór

daje ukojenie.

Ta nuta zapachu co zniewala zmysły

kiedy pochylasz nad nim

swoją twarz rozmarzoną jego pożądaniem

w nocnych wędrówkach kochanków stęsknionych

ukryta czeka.

Czy przyjdziesz?

Szczelina

Przesmyknęłaś się niepostrzeżenie, tak znalazłaś wejście

do od dawna zamkniętej przed okiem świata sfery.

Kiedy to się stało?

Tego nikt z nas nie wie!

Jak to możliwym się stało, że ta drobna istota piękno w bestii odkryła?

Wnętrze otworzyła.

Zawładnęła zmysłami.

Pomieszała poukładany świat.

Zbudowała most na rwącej rzece.

Wytyczyła ścieżkę w niedostępnym gąszczu.

Odnalazła wyjście z labiryntu uczuć.

Zobaczyła w lustrze odbicie człowieka.

Napisała na piasku list, który tam został.

Poruszyła kamień, który nigdy nie czuł.

Jak to się stało, że dzika natura, pozostając dziką w łagodną się zmienia?