Będziemy

Kiedyś będziemy razem

ty obok mnie będziesz trzymał mnie za rękę

nasze oczu pomieszają obrazy

nasze usta połączą wszystkie słowa

nasze zmysły dotkną nieba

Będziemy przechadzać się w promieniach wiosny

po mlecznym dywanie przebiśniegów

szukać będziemy trenu zimnej zimy

kaskady śniegu sopli na dachu

W letnim wieczorze wspomnienia wiosny

liliowych bzów i białych akacji

w późnym zachodzie złotego odcienia moich włosów

Jesienną porą wspominać będziemy letnie wieczory

ciepłe i długie spędzane przy wtórze cykających świerszczy

w złocistych łanach ukrytych jak skarby

W zimowy poranek przy gorącej kawie

śladami jesieni jeszcze nieodeszłej

zbierać będziemy liście bursztynowe

zanurzone w myślach jak muszelki w piasu

Przez wszystkie pory roku

przez rok cały będziesz trzymał mnie za rekę

wpatrzony w me usta

ja ci wyszeptam dwa słowa stęsknione

wędrówką przez życie wspólną zamyślona.

Ogrody

Chciałbym się tak codziennie budzić

zanurzony w ogrodzie Twoich tajemniczych myśli

oddychałbym ich różanym zapachem

powietrze zawibrowałoby naszym połączeniem

świat wirowałby dokoła wesołym śmiechem

kolory pomieszałyby barwy tworząc nowe

ja malowałbym obraz ty słowem dźwięcznym mówiłabyś do mnie

szeptem pieściłabyś zmysły wyostrzone

spacer po plaży po gorącym piasku

kąpiel w lazurowym morzu poezji miedzy słowami

których nikt nie zrozumie oprócz nas

Przecież

Nie

Tak

Już nie wiem

Wciąż błądzę

Nie pytam, nie mam prawa

Nie myślę, nie marzę

Jestem i mnie nie ma

Byłam tutaj kiedyś, tego też już nie wiem

To chyba był sen, piękny i nierzeczywisty

Ulotnych chwil bukiet, który wiatr rozwiewa na cztery strony nieznanego świata

Pory roku tylko malują za oknem kolejne pejzaże

Czy jeszcze wśród nich odnajdę nasze spotkania

Listów zakurzony stosik

Zdjęć kilka, wspomnienie czasów odległych

Tak

Nie

Tak – nie pozostanie

Pozostanie między nami pustej kartki biel

Może jeszcze, może kiedyś

Tak

Nie

Nie w tak się zamieni.