Niewola

Kolejny raz pogmatwałam ścieżki.

pomieszałam drogi,

pogubiłam wątki.

Dlaczego?

To emocje których we mnie drzemie tak wiele,

potok nieokiełznany,

nurt zbyt silny by móc go zatrzymać choć na chwilę.

Słowa pędzą same, myśli szleją jak wicher na morzu,

jestem taka i już nie panuję

nad uczuciami, nad drżeniem własnego serca.

Żyję wciąż w marzeniach, nieobecna tutaj.

Nic mnie nie powstrzyma jestem zniewolona.

Słodka niewola.

Smutek

Smutny dzisiaj minie przywitałeś

Nie umiałam Cię pocieszyć

Kiedyś może nauczę się tego

Kiedyś może nauczę się Ciebie

Może coś napiszę

Może Ci się spodoba

Słoneczny brzeg na kawałku morskiej plaży

Dwie dusze splecione na zawsze

Wzrok w horyzont wpatrzony

Usta przy ustach szeptamy słowa których nikt nie słyszy

Jesteśmy tylko my nikt poza

Wsłuchani w siebie wsłuchani w szum wiatru tańczący z falami

Słońce kocha się z morzem

Niebo kołysze chmury

Nic nie istnieje poza Nami.

W nurcie myśli

Chciałbym Cię dzisiaj zobaczyć Kochana

wiatr w twoich lokach

słońce w twych źrenicach

rudym kolorem otulić swe serce

zielonym ukołysać myśli rozbiegane

porankiem przywitać złotą aurę z tobą

zapachem twoich włosów zachwycić swoje zmysły

przypomnieć sobie ciebie na mapie kolorów

zatańczyć z tobą w deszczu w rytmie kropel spadania

na dachu świata zobaczyć południową stronę

zmysły połączyć w jedną rzeki dolinę

w której nurcie utoną nasze myśli splecione