Czy kiedyś jeszcze?

Czy kiedyś uda mi się postawić kropkę nad i

marzeniom wyjść naprzeciw pozwolić im żyć

czy jeszcze wschód słońca zobaczę w oczach twoich

czy zechcę biegać po łące o świcie bosymi stopami

na karuzeli życia znaleźć równowagę

wśród cierni różę

wśród zła dobra więcej

o zachodzie ciebie na wyspie zapomnienia

czy jeszcze kiedyś przyjdziesz do mnie we śnie

czy iskra zdoła rozpalić ten ogień

czy kwiaty zasadzę w myśli ogrodzie

owoce zbiorę w sadzie mych emocji

czy zasnę kiedyś otulona tobą

w pułapce szczęścia odnajdę spełnienie?

O tak

Ogień i woda

świt i zmrok

lato i zima

dzień i noc

on i ona

rude i siwe

wilk i panna

nierzeczywiste i prawdziwe

plaża i fale

skały i woda

prawda i fikcja

mosty dwa

tęczy początek i koniec

życia dwa tak odległe

jej dwa razy stracone, odzyskane dla niego

on

ona

nie razem osobno na zawsze

jak Romeo i Julia

w jednym grobie spoczęli

zawsze i nigdy

razem i osobno

dojrzałe niedojrzałe

mit i prawda

ciało i duch

zachód i wschód…

Pragnienie

Nad jeziorem marzeń zapragnąłem utonąć

Nad jeziorem marzeń, dałem się pochłonąć

Nad głębiną Twych oczu chciałbym wypoczywać

W cieniu Twoich rzęs znaleźć ukojenie

W oceanie myśli znaleźć drogę do celu

W labiryncie emocji odszukać właściwe

W czerwieni policzków zawstydzenia pełnych mieć Ciebie na zawsze

W gąszczu spraw każdych tylko Ciebie pożądać

W piegach na twarzy odczytać wyznanie

W lekkim dotyku spełnić wszystkie tęsknoty

W pocałunku odnaleźć to co niemożliwe

W uśmiechu radość przebywania

W smutku słodkiego czar oczekiwania

W blasku tęczówek szmaragdowo brązowych

Zatracić się na zawsze