Tylko ja

Zanurzam się czasem w morzu zapomnienia.
Przebywać tam lubię z dala od wszystkiego.
Nawet ciebie nie zabieram ze sobą, choć cię kocham
kocham jak nikogo.
Zatapiam całą codzienność, trosk bez liku zostawiam za sobą.
Tylko ja i ocean moich myśli, poruszamy się wolno i lekko.
Bez bagażu, bez wspomnień, bez ludzi,
z czystym sercem i umysłem jak kryształ.
Mamy siebie dla siebie tylko
tak jest dobrze, tak musi być czasem.
Mam tę radość tak krótko, tak rzadko,
Że gdy wpadam w wir toni niebieskiej
zapominam o świecie o tobie
jestem sama przy tobie, obok ciebie i w tobie.
Ocean pochłania mnie całą i choć widać mnie, słychać
gdzieś tutaj, to mnie nie ma dla ciebie, dla innych.
Jestem tutaj, tu jestem szczęśliwa.

Obraz

Na sztaludze stoi obraz,
czyste płótno, białe jak śnieg,
jeszcze niezamalowane.
W gąszczu myśli jest już gotowy,
wszystkie detale,
gra światła i cieni.
Co będzie przedstawiać wie tylko ona.
Jest jasny i piękny,
barw pełen i ciepły.
Ma w sobie jej emocje i uczucia.
To jej wnętrze zapisane w obrazie.
Pierwsza kreska,
oko – płótno,
Ruch, gest, cisza.
Tylko szum oceanu za oknem
rozprasza i układa jej myśli, na powrót.
Ma delikatny uśmiech na twarzy,
uśmiecha się do niego,
przegląda jak w lustrze.
Przecież to jej dusza uwięziona w kolorach,
świetle, cieniach i kreskach.
To jak taniec, ruch powolny i celowy,
to muzyka, ton po tonie,
to śpiew, nad szczytami gór.
Leci, leci, leci wysoko.

Przeżycia

Na piaszczystej plaży, pieszczona przez słońca
żółte promienie odpływam w niebyt.
Ty malujesz obrazy, rzeczywiste i piękne,
Nierealne i mroczne, z farb żalem stworzonych.
Ja słów tarczą się bronie, uciekam, zostaję
szukam pocieszenia i ciszy.
Obie łez wiele już wylałyśmy tutaj,
Ty na płótna białego rozpostartej przestrzeni bez granic,
ja nad bieli kartki pustej i zapisanej naszymi marzeniami.
Tak powstają fragmenty, małe cząstki historii dwóch serc
zapisane jak piaskiem na plaży, jak chmurą na niebie
gdzie rządzą odwieczne prawa zmian w natury rzeczy dawno zapisane
przez Pana, przez Stwórcę.
I choć Ty wznosisz oczy a ja swoje modlitwy
los nasz już dawno został przesadzony,
kierunek obrany i kurs wytyczony,
za sterami nie my lecz losu igraszka
to uśmiecha się do nas, to znów grozi i straszy.
Czas się zatrzymał ?