Słucham,

słucham,
znowu o szyby obijają się jego krople
szarość zagląda do środka,
słucham,
każda kropla przypomina mi nasze rozstanie
szare, łzawe, wyblakłe,
smutnie zerkająca z kątów naszej sypialni
ale zawsze jest promień słońca,
ukryty, jasny i ciepły
gdzieś tam wysoko czeka cierpliwie,
obserwuje, uśmiecha się do nas
słucham,
już za chwilę połączy oba serca w jeden rytm
wystukiwany kroplami ulewnego deszczu niesionego w dal przez porywy rozszalałego wiatru
słucham,
szumi i szumi ale światło naszej gwiazdy znów nas połączyło
choć nieświadomi znów jesteśmy razem.
słucham,
trzymasz moją dłoń w swojej mocno
już się nie rozstaniemy, mimo szarości za oknem,
każda kropla jesiennego deszczu nam o tym przypomni
słucham…

Powrócić …

I chociaż jestem wróciłam
to jednak cząstkę siebie tam pozostawiłam
wśród cykających świerszczy wieczornych koncertów
wśród łąk żółto – zielonych
w oku stawu gdzie para zakochanych amurów
pływa ciesząc się sobą tak beztrosko i czule
gdzie w noc pełną księżyca wycie wilków mnie budzi
wśród wzgórz słońce króluje tam zachodzi i wschodzi
mieszka tuż tuż za górą i jest na zawołanie
dla mnie dla ciebie dla nas rozdaje swoje promienie
ta codzienna rytmiczna uczta tu się odbywa
gdzie kolory i dźwięki gdzie zapachy emocje
doskonale współgrają z moją kruchą naturą
gdy nieśmiało spoglądam gdy otwieram się tutaj
na ten urok którego nikt nie stworzył kto człowiek
hen hen myśl się unosi lekka prosta i wolna
marzy tylko by jeszcze choć na chwilę powrócić …

Kiedy ?

Jestem, tylko dlatego że ty jesteś.
znasz mnie, tak jak ja ciebie.
Kiedy zachód ze wschodem zbliża się niepewnie
jesteśmy razem w korowodzie czasu.
Jesteś, tylko dlatego że cię wymyśliłam,
dotykam ekranu szklanej tafli gładkiej
tak dotykam ciebie w naszych spotkań ciszy,
za horyzont zaglądam i wreszcie cię widzę.
Jesteśmy jak dwa serca zanurzone w sobie
biją choć już dawno świat przeciwko mają
czas i miejsce inne, na krawędzi, na brzegu
niebezpiecznie w pośpiechu z dala blisko, daleko.