Sen mi opowiedz

Kiedy to było ?

Może wczoraj ?

Nie wiem,

jeszcze nie wiem

pod powieką księżyca poświata.

Może sobie przypomnę,

może Tobie opowiem,

może dziś zapamiętam ?

Jest obrazów tysiące

ale tylko ten jeden

śnić chcę na jawie, jeszcze.

Może spotkam Cię znowu

Może coś do mnie powiesz

może głowę położysz obok mojej.

Świec płomienie rozpalą Twych tęczówek kolory,

Moje zmysły pobudzą Twe dłonie.

Może razem dośnimy,

może się odnajdziemy

w krótkich chwilach pomiędzy wierszami.

Niedopowiedziane

W słoneczny i śnieżny

W pochmurny, deszczowy

Jesteś.

W myślach i w sercu.

Rozpoczęte spotkanie

Na piaszczystej plaży

Na puchowym kocu

Śnieżnych płatków kilimie.

Zawsze otulony mych myśli pajęczą siecią słodko gorzką.

Zawsze i nigdy.

Wschód i zachód widzisz w oczu plamce

W zieleni i rudości

W szarościach spowity dnia tęczowego

który miał spotkanie z rosą poranną

ze skowronkiem wiosennym

podczas spotkań tysiąca

nieodbytych.

Mów do mnie

Mów do mnie,

mów proszę

mów, bym nie zapomniała twojego głosu

jego brzmienia, tej złotej, jesiennej barwy.

Mów do minie,

mów kochany

mimo odległości , mimo różnic

mów do mnie!

Pośród tego co nas otacza,

świata całego

jego siły, jego mocy

mów do mnie

delikatnie poprzez wiatr

powietrze, kolory

noc i dzień.

Mów do mnie kochany

jak motyl, który swoimi skrzydłami ledwie muska płatki róży,

tóż po wschodzie słońca

ALEF