Jutro

Jutro kochany

jutro się spotkamy

Jutro o świcie

o pierwszym brzasku

gdy słońce pomyśli czy wyjąć zza horyzontu

Jutro kochany

jutro się spotkamy

Po nocy w snach spędzonej

na piasku gorącym

poranka rozgrzanym

otuleni mgły kocem

tylko my

poduszka nasza

pachnieć będzie nami

nocy namiętnej snów

mostów

dwóch dzielących

złączy nas siła

kiedy ranek wstanie

ty przy mnie ja przy tobie będę

wystarczy że nasze oczy zamknięte pozostaną

w tej minucie wschodu i zachodu słońca

żeby nikt nie zobaczył łzy spotkania

rozstania zostaną

na zawsze

jutro kochany

jutro się spotkamy.

Pustka

Zawitała do mnie znienacka

owładnęła osaczyła zamknęła

czekam kiedy odejdzie

bajka się skończyła

wilk pożarł owieczkę

sad przekwitł a kwiaty zwiędły

ogród zasnuł się smutkiem

kolory wyblakły

uczucia odpłynęły

pochowały się szczelnie

odeszłaś

czy powrócisz

nie wiem

czekam

na przystani zapomnienia

z której odpłynęła ostania łódź

Na łodzi

Tak

wyłoniła się z mgły

wyrosła na brzegu

czeka

na pasażera

może zagubionego

tego który przychodzi tutaj codziennie

i patrzy w horyzont

on wie

że czas pędzi przemija

ale tutaj przystanął dla nich

i omija dyskretnie

i tą wyspę i plażę i tą łódź na wybrzeżu

tak to trwa

ona tutaj on tam

gdzieś daleko

tu spotkań jest miejsce

tajemniczych

zakazanych

zazdrosnych

ulotnych

jak szalem z mgły co nad ranem otula ich dwoje

kiedyś wsiądą do łodzi

kiedyś…